Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 940 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Świat iluzji w czas głupoty

czwartek, 29 listopada 2012 20:10

Czy zauważyliście, że nikt niczego nie mówi wprost, a rzeczy jasne i oczywiste owija się i opakowuje tak szczelnie, że już nie wiadomo, czym są?

A proste stwierdzenia, nazywanie rzeczy po imieniu, mówienie na tak - tak, a nie na nie , staje się co najmniej ryzykowne i coraz bardziej niemożliwe?

Jak stwierdzenie, że król jest nagi . Tylko dziecko się odwarzyło w tej bajce...

Wstrętny tłuścioch? 

Nie! Ja jestem puszysta, kochanego ciała nigdy dość, kobieta musi mieć na czym siedzieć...

Fuj!!!

Upośledzony ?

Nie! On jest inteligentny, tylko ukryty pod warstwą autyzmu...

Jak gówno zalane betonem.

Inwalida, kaleka, niepełnosprawny?

Nie! On/ona/ono jest tylko sprawny inaczej! One tańczą, grają i fruwają!

A że wygląda to żałośnie i każdy to widzi? Tyle, że nie powie tego głośno, bo "król" się obrazi...

Jesteś zboczonym degeneratem?

Nie! Ty tylko kochasz "inaczej" i każesz mi się całować po swoich pośladkach, bo jak nie, to zostanę faszystą i mnie rozszarpią: media, policja, sądy i inne służby państwowe w imię "tolerancji" !

Przepraszam - rozpedałowałem się. Może lepiej już skończę...


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kompletne wariactwo !

wtorek, 27 listopada 2012 15:51

Taka samotna matka to ma klawe życie! Do pracy nie chodzi (naturalnie - dzieci musi doglądać), faceta nie ma (nawet nie wie, kto jej te bachory zmajstrował?), a kasa leci...

Jak się postara, to całkiem dobra kasa! Niejeden ciężko tyrający frajer może tylko pomarzyć o takiej kasie...

No ale ona jest dobra, bo dba o przyrost naturalny...

A MY nie dbamy: MY, ciężko pracujący za psi grosz frajerzy. My dojeni haraczami. NAS nie stać na wynajęcie, czy kupno (na raty oczywiście) mieszkania - co na to samo wychodzi. Tym bardziej nie stać NAS na rodzinę.  Nas (tu mówię za was) stać jeno na narzekanie i godzenie się z ciężkim losem.

Co skutkuje postępującą i nieodwracalną katastrofą demograficzną: jesteśmy na końcu stawki rozmnażających się ludów.

Jednocześnie NASZE kobiety wysłane ongiś do Wielkiej Brytanii w ramach walki z bezrobociem, razem oczywiscie ze swoimi partnerami (swoją drogą, ta walka z bezrobociem, to genialny plan "naszego", "drogocennego" premiera Tuska: Mamy bezrobotnych? Wyślijmy ich gdzie indziej! No i pojechało tak ze 2 miliony...). No więc te NASZE , nie chcące się rozmnażać u NAS za cholerę kobiety, tam na wyspach, przebijają płodnoscią nawet te tępe i uciskane przez swych "kochających" mężów muzułmanki!

Jeszcze trochę, a przebiją brytyjki (kimkolwiek ten brytyjczyk nie jest?!) i nad wyspami załopocze biało - czerwona...

A tu co? Jak zwykle rozdziobią nas kruki i wrony?


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Maślanienie - czyli zanik parezji na rzecz retoryki

poniedziałek, 26 listopada 2012 15:34

Jak wiadomo, babskie dyskusje, choćby najbardziej poważne, nie prowadzą do niczego.

Nigdy.

A czemuż to?

Ponieważ kobiety potrafią zamemłać każdą istotę dyskusji, każdy temat potrafią z lubością rozebrać na czynniki pierwsze, analizować, gdybać i w koncu zapomnieć, o czym było to lanie wody.

Faceci posiedli tą zdolność dyskusji na konkretny temat, szybko zmierzającej do celu i możliwej do zapamiętania. Szczerej i bezkompromisowej.

Na tym oparła się cywilizacja (europejska, czyli nasza - białych ludzi).

Cywilizacja ta jednak chyli się nieuchronnie ku upadkowi, także ze względu na zanik rzeczowej dyskusji!

Teraz się nie wyciąga wniosków. Nawet nikomu na wnioskach nie zależy! Teraz się jeno memła, memła - tak by nikt sie nie poczuł urażony, a zadowoleni byli wszyscy.

Czyli nikt...


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Wojna w nowej epoce...

czwartek, 22 listopada 2012 15:27

...zwanej dalej - Nowym Średniowieczem, czyli barbarzyństwo odziane w koronki.

Otóż obecnie modnym jest (od lat już wielu) twierdzenie postepowe, że wojna to zło konieczne, niepotrzebna masakra i tak dalej...

Co jest (lub raczej było, a na pewno będzie - o czym później) - paradoxalnie - stwierdzeniem prawdziwym! Otóż od czasu wyrównania stanów, zrobienia armii z poboru i nastaniu wojen/ niewojen, czyli akcji wprowadzających pokój/wolność/radość/równość/demokrację/dobrobyt/i tym podobne, oficjalne bzdury, straty w ludności cywilnej przekroczyły już dawno granicę rozumu. W tej chwili na jednego zabitego żołnierza, w takim na przykład Afganistanie, przypadają setki martwych cywilów. 

Wcześniej tak nie było i wojny byly czymś naturalnym i normalnym!

Zacznijmy od starożytnej Grecji: tam każdy WOLNY mieszkaniec polis miał obowiązek walczyć o to polis, bo to był przywilej i zaszczyt i nikt tego nie kwestionował. Cywilów nie było - byli tylko wolni i niewolnicy. Wszystko jasne.

W imperium rzymskim obowiązywała przez wieki zasada: wolny ma dwóch synów i córkę. Jeden idzie do legionów, drugi dba o dom, a córkę się wydaje dobrze za mąż.

I też wszystko jasne, a imperium kwitło w siłę, dopóki się nie rozleciało z powodu, między innymi, upadku tej właśnie formuły!

I nastało średniowiecze (te stare, pierwsze). Wojną wtedy zajmowały się stany uprzywilejowane (rycerstwo), a cywile zawsze mieli unikalne wydarzenie medialne w czasie jakichś bitew. I nic poza tym! Jeszcze w czasie pierwszej wojny światowej, w czasie bitwy pod Łodzią , cywile obserwowali wszystko z najwyższych budynków w mieście! Ot taka atrakcja.

Jakby nie było, od starożytności, przez średniowiecze, aż do połowy XVIII wieku żadna duża armia nie istniałaby bez najemników, czyli bez ludzi, dla których udział w wojnie był świadomym wyborem. Jeśli ginęli, to na własne życzenie.

I wszystko było w porządku!

XX wiek odmienił wszystko: masowo zaciągani do wojska ludzie, masowo zaczęli zarzynać się nawzajem i wszystkich dookoła.

Na szczęście wraca to do normy: znaczy nowy czas nastaje (lub już nastał)...


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zasady, a instynkt

wtorek, 20 listopada 2012 22:31

Mój pech polega na tym, że ciągle osaczają mnie ludzie z zasadami. Może to specyfika tego udręczonego kraju, pozbawionego starych elit - z nienarodzonymi nowymi?

Sęk w tym, że brakuje tu giętkości, luzu i elastyczności właściwej ludziom zachodu (czyli cywilizacji, której my też jesteśmy częścią - acz sponiewieraną).

Za to mamy ludków (zwłaszcza tych starszych) wprost wybetonowanych zasadami! Ale także ci młodsi ciagle się jakimiś swoimi (najczęściej zupełnie absurdalnymi) zasadami podpierają. Taki płotek dookoła mnie, a jak ktoś przejdzie - to wpierdol!

Za płotkiem jestem spokojny/a , ale na zewnątrz się gubię i na ogół reaguję zwierzęcą agresją - w wypadku chłopczyków, lub pogardą, fałszem i intrygami - w wypadku dziewczynek.

Sęk w tym, że takie postępowanie w rzeczywistości jest instynktem. Zwierzęcym instynktem, bo każde automatyczne zachowanie jest cechą zwierzęcą - nie ludzką. 

Bo zwierzęce jest wszystko, co nie używa mózgu, a jedzie schematami i szablonami.

Tak więc chłopczyku i dziewczynko: dopóki nie wyluzujesz - będziesz zwyczajnym bydłem.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Owczy pęd i barani - czyli o kredytobiorcach i studentach (polskich, żeby nie było)

niedziela, 18 listopada 2012 14:21

Jakis czas temu ogłoszono w mediach tragedię narodową we zwiazku z "biednymi" , którzy wzięli kredyty we frankach szwajcarskich, by spłacać je złotówkami naszymi, polskimi.

Złotówkami zatrzęsło, dłużnikami jeszcze bardziej, a frankami nie.

Ale jakim trzeba było być debilem, by w kraju biednym, niestabilnym gospodarczo (czyli w Polsce) brać kredyt w walucie kraju bogatego i stabilnego gospodarczo (czyli Szwajcarii)?!

Na co oni liczyli ?!!

A na co liczą studenci, masowo walący na kierunki oblegane i bezużyteczne?

Na zniżki w lokalach studenckich?

Ale to nie warte paru zmarnowanych lat, pieniedzy, czasu i nerwów przy zaliczeniach.

Poza tym wydaje mi się, że zwłaszcza w Polsce, szczególnie wysoki odsetek absolwentów wyższych uczelni, nie robi w życiu tego, czego się wyuczyli.

Robią coś z zupełnie innej beczki.

To po jaką cholerę się uczyli ?!!!


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Faszyści zwalczający faszyzm - czyli w oparach absurdu

sobota, 17 listopada 2012 12:19

Pamiętam upadek peerelu. Pamiętam radość i ulgę narodu z tego powodu.

I pamiętam panikę tych niby-uwolnionych mediów, że teraz oto obudzony naród rozbryka się niczym rozpadła Jugosławia i wszędzie poleje się krew!

Całkowicie bezpodstawną oczywiście! Ale ci już wtedy oderwani od społeczeństwa kreatorzy "prawdy", nie byli w stanie tego pojąć, zabarykadowani w swoich biurach i obszernych domostwach na strzeżonych osiedlach.

Panika trwa do dziś, media sterowane przez czerwonych staruchów i młodziaństwo lewackie, dostaje rozwolnienia na widok marszów patriotów, widok flagi powoduje u nich mdłości. Wszystko co Polskie jest dla NICH denne, przyziemne i zacofane.

I wszędzie widzą faszystów!

Sami jednocześnie zachowują się dokładnie jak faszyści - albowiem zwalczają każdą myśl, ideę i zachowanie odbiegające od ICH (chorych) norm.

Z NIMI nie ma dyskusji! Bo to ONI mają ZAWSZE rację.

 

PS.

Pamiętam z mojego pobytu w Szwecji, w 2001 roku, niepomierne zdziwienie na wszechobecność ich flag! Spodziewałem się postępowego, socjalistycznego ludka, zalanego imigrantami (co zresztą też mialo miejsce), a przed co drugą chatką widziałem maszt z czyściutką flagą szwedzką!!! Jak nie było masztu, to wieszano flagi na oknie, na werandzie, gdzie tam i rusz. Niekoniecznie duże, czasem symboliczne, ale ten żółty krzyż (!) na niebieskim tle, ciągle mi przypominał, gdzie jestem.

I nienatarczywie uświadamiał, że jestem tam gościem...


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Demokracja uber alles! Czyli ciesz się eunuchu i nie szalej!

wtorek, 13 listopada 2012 22:51

Tak nam przyszło, że żyjemy w czasie permanentnego promowania systemu zwanego przez media, polityków i oddanych im ćwierćinteligentów - demokracją.

Ludzie, którzy ongiś żyli w prawdziwych demokracjach, czyli na ten przykład: starożytni Grecy, szlachta sarmacka, czy chociażby kozacy zaporoscy, muszą się na tę promocję dość mocno wiercić w grobach, powodując ustawiczne trzęsienia ziemii, tsunami i inne kataklizmy.

Bo co ma wspólnego z demokracją, uroczyste stawianie krzyżyka co parę lat? W dodatku krzyżyka tyle wartego, co bazgroł jakiejś tępej babci klozetowej, durnego dresa z blokowiska, pustej tapeciary, czy zapijaczonego dziada spod monopolowego?

Co z tego, że jesteśmy równi w czynności zakreślania kratek na kartkach ixami, jeśli już wobec prawa nie jesteśmy równi: wiadomo - ci bogatsi i lepiej ustawieni (co na jedno wychodzi) są jakby równiejsi?

Co z tego, że NIGDY nie będziemy bogatsi, bo te wspaniale urządzone państwo do tego nie dopuści?!

Najgorsze, że Politycy "nasi" wspaniali, ich media postępowe, sądy, sługi ich mundurowe (tudzież tajne), kastrują nas nieustannie, nakazując w ciszy i zadowoleniu egzystować na tym najwspanialszym ze światów.

Broń Boże okazywać jakieś niezadowolenie! System przesunie cię wtedy na margines  społeczeństwa - tam gdzie patologia (prawdziwą patologię, o zgrozo, jednocześnie promując - by zrobić na owym marginesie miejsce dla CIEBIE).


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (3) | dodaj komentarz

Barany do strzyżenia

poniedziałek, 12 listopada 2012 15:45

Nie zauważyliście, że IM (tak, są jacyś ONI!) zależy tylko na tym , byśmy byli łagodni i beczeli w zadowoleniu, skubiąc trawę na ICH pastwisku?

To co, że regularnie nas strzygą, a czasem co którego przerabiają na saszłyki?

Żryj trawę i nie marudź! Źle ci?! Pokażą innych, którzy mają gorzej (zawsze ktoś ma gorzej), poopowiadają o innych, gorszych czasach (dużo gorszych nie było), puszczą z taśmy radosne beczenie i zajeżdżą każdego, kto nie będzie beczał równie radośnie!

I będą maniakalnie powtarzali, że stado jest wolne na soczystej łączce...

Jednocześnie nie spuszczając palucha z guzika od elektrycznego pastucha...

A teraz TY sobie odpowiedz na jedno, zasadnicze pytanie:

Kim jesteś?

Jesteś bydłem, co nigdy się nie wydostanie z owej zagrody?

Jesteś tygrysem, co przez płot przeskoczy?

Jesteś wężem, co się prześlizgnie?

Czy może w końcu zdałeś sobie sprawę, że bydło zorganizowane też jest w stanie uciec na wolność?

Tyle, że ta ostatnia opcja wymaga jednak pewnych ofiar, a dla bydła gorszym horrorem jest polec w walce, niż zostać zjedzonym...


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Idąc w kondukcie...

niedziela, 11 listopada 2012 21:26

Patrzysz, jak ten stary świat umiera. Świat, którego nawet nie posmakowałeś, bo żyłeś w kolonii jakichś trolli czerwonych (wylanych z ruskiego betonu - żeby nie było). Świat, na którego cię nie stać, bo trolle zabrały ci wszystko! Europa nasza chrześcijańska, ta bogatsza część - nie zalana tym czerwonym gównem, samo się zalała jakimś inszym - różowym swiństwem i burakami spod znaku półxiężyca. Hameryka, politpoprawnie się rozpada, budząc śmiech ino pusty... Ruscy się tłuką po ścianach, usiłując się pozbierać po owej katastrofie (znaczy rozpadzie ziwązku wielgachnego). Gdzieś tam drepczą Chińczycy, ale czy dotreptają - to wątpliwe, wszystko, co odgórnie planowane miało zawsze tendencję do rozpadu, no chyba że wojna!

A gdzieś na boku tego burdelu cieszą się cicho brazylijczycy i hindusi...

Zagrałbym na trąbce, ale się boję, że ma wypisane: Made In China.

Zajrzałbym do trumny, ale drewno z Brazylii.

Nieboszczyk w gajerku z Bangladeszu.

No i na cmentarzu krzyże zastępuje się sierpami...

Kurwa, znowu sierpy!!! 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Jakby...

sobota, 10 listopada 2012 14:33

Jakby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem.

Jakby, to ostatnio ulubione słowo wszelakich "dobrych" dusz dbających o bezpieczeństwo wasze i nasze.

Jaby pana coś rozjechało na tej polnej drodze, to kierowca by miał rozszarpane resztę życia!

Ale kierowca sam powiadomił odpowiednie organa i nic się, jakby, nie stało...

Jakbym puszczała dzieci same na dwór, toby...

Toby je pedofil napadł, samochód potrącił, lub pierun popalił!

Jakby to była norma...

Jakby ludzie mieli dostęp do broni, toby się pozabijali!

Częściowo może i tak? No i co z tego?

Jakby nie rząd "dobrze" rządzący i armia urzędników, tobyśmy poginęli jak lemingi...

Jakbyśmy byli ułomni. A może jesteśmy?

Jakby nie ekolodzy, to ziemia by się rozpadła (albo ci źli i durni ludzie by ją zniszczyli!).

Nie wydaje mi się, byśmy stanowili problem dla planety - ona raczej jest problemem dla nas.

Jakbyś nie pił, byłbyś szczęśliwy. Ożeniłbyś się, wziął kredyt na chatę, sporządniał, wyłagodniał, spoważniał...

Zdechłbym prędzej!

Jakbyś nie szalał...

To bym nie żył!

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Dehumanizacja - czyli kraina wyedukowanych zwierząt

czwartek, 08 listopada 2012 0:47

Od czego by tu...? Moze od rowerzystów! Sam wpadłem w kłopoty za jazdę po browcu na welocypedzie, ale i tak jestem w szczęśliwej sytuacji: na 10000 siedzących obecnie w więzieniach pijanych kierowców, ponad połowa to rowerzyści.

Na ogół jest to jakiś ubogi Stefan z zadupia, którego szaleńczy pościg, równie "dzielnych" policmajstrów, dorwał na polnej drodze do swego domu. Po raz drugi na gazie - czyli recydywa. Policmajstry udali się do domu w poczuciu rzetelnie spełnionego obowiązku obrony "prawa" , by tak po ludzku kochać swe rodziny i drapać się po jajkach przed televizornią, z browcem w łapie, a ów Stefan trafił do paki niwecząc do reszty i tak już żałosne swe życie. 

Ale sumienie (?!) ich nie ruszy - przecież oni tylko wykonywali swe obowiązki!

Jak esesmani w obozach...

Albo ci komornicy:

wywalić na bruk poczciwych staruszków? Przecież to "prawo"! Po co takiego ma gryźć sumienie?!

Kiedyś leciał serial o komornikach. Dokumentalny. Utkwił mi w pamięci jeden odcinek. Gdzieś tam w okolicach litewskiej granicy zlikwidowano wieś z powodu budowy tamy. Nielicznych jej mieszkańców przeniesiono kawałek dalej do typowych, pegieerowskich bloków. Już się nigdy nie pozbierali i klepali typową, pegieerowską biedę. Komornicy nachodzili ich regularnie, do tego stopnia, że wyexmitowali całą klatkę jednego z bloków!!!

Co naturalne, nikt nawet tych mieszkań kupić nie zamierzał, więc blok niszczał zabity dechami, a jego lokatorzy zasilili stada dworcowych obrzępołów.

Normalne, prawne i logiczne dla urzędasów...

Tyle, że absurdalne i nieludzkie!

Ale i ci komornicy pewnie po robocie tulili się czule do swych żon, dzieci, matek i byli szanowanymi sąsiadami...

Albo kwestia pozbawiania rodziców dzieci:

zabiera się dzieci normalnym, lecz biednym rodzinom, by dać je rodzinom zastępczym, do których dopłaca się, z tego co wiem, jakieś 2000 zeta na każde dziecko!!!

To jest tak nienormalne, że brakuje mi słów i wykrzykników!

Ostatnio czytałem o procederze wykupywania kamienic w centrum Poznania. Nowy właściciel wyrzucał mieszkańców na bruk (bo tak!) , kamienice zamieniał w apartamentowce (puste, bo drogie), które były dla niego i tak doskonałą lokatą kapitału. 

Po co mu sumienie?

Po co takiemu być człowiekiem?!

Szmal się liczy i robota...

Tak jak w wieżowcach po calej Polsce, od początku ich istnienia: w tych żałosnych klitkach marmury, parkiety i inne bajery, ale za drzwiami zaczyna się od razu chlew i obora...


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Na początek o rzeczy dla mnie najważniejszej - czyli o wierze

środa, 07 listopada 2012 12:17

Ostatnio uaktywnili się wszelakiej miary ateiści. Wojujący ateiści. Co prawda nie są tak bezwzględni (jeszcze) , jak ich niedawni przodkowie- bolszewicy, którzy kwestie wiary rozwiązywali w prosty sposób - kulą w łeb. Ewentualnie upartego wierzącego zsyłano do łagru, gdzie zamarzał, lub ginął z głodu i przepracowania.  Dyskusji niet. Co ciekawe, powrót do wiary nastąpił w czasie marszu Niemców w głąb Rosji, gdy okazało się, że to ostatni element mogący poprawić morale Rosjan. Stalin reaktywował kościół prawosławny (do dziś uzależniony od Kremla).

I pomogło!

Już w czasie pierwszej wojny światowej ukuto takie powiedzenie:

"W okopach nie ma ateistów".

My mielismy swoje już dawno:

"Jak trwoga, to do Boga".

A ten nowoczesny, wojujący ateizm? Głównie zresztą internetowy. 

Narodził się z dobrobytu. Paru napalonych naukowców - na ogół dość inteligentnych i masa znudzonych, tępych dzieciaków nie mających już o co walczyć. Głównym ich celem jest chrześcijaństwo, ze szczególnym uwzględnieniem katolicyzmu. Wiadomo - dobry chrześcijanin łba nie utnie... Tacy hardzi prowokatorzy, co to dopiero wyskoczyli z pieluch, z xiąg wszelakich znający najwyżej Harrego Pottera.

Najgorsze, co można zrobić, to wdać się z nimi w dyskusję! Albowiem człowiek wierzący i racjonalista (cokolwiek to znaczy?) poruszają się po innych poziomach.

Oni na nas mają, wydaje się im, że idealny haczyk - dowody.

My mamy słowa mistrza:

"Ktokolwiek we Mnie uwierzy, żyć będzie!".

WIARA! Podstawą naszej wiary jest WIARA! My to mamy w statucie!

Wystarczy się tylko dokształcić, rozchachani idioci...

 


Podziel się
oceń
15
11

komentarze (4) | dodaj komentarz

Witam na nowej stronie!

wtorek, 06 listopada 2012 13:06

W związku z tym, że w ramach jakichś tam renowacji zostałem wypierdzielony z poprzedniego blooga, przeniosłem się tutaj. 

Poprzednio przebywałem pod tym adresem:

http://typnegatyvny.blog.pl/

 

Mam nadzieję, że na tej stronie mnie nie wydymają, jak na Onecie!

 

To zaczynamy!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

sobota, 21 października 2017

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

O moim bloogu

Jedni mówią, że to nowy, "lepszy" świat, inni - że to nowe średniowiecze, ja na to wszystko patrzę i na przemian śmieję się i zastygam w przerażeniu...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione blogi

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 29544

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Sport

Pytamy.pl